konsoloMOD

Kącik maniaka konsol, starych komputerów i moddingu

Lair – najbardziej niedoceniona gra obecnej generacji?

Lair – gra, która miała okazać się wielkim hitem i jednym z motorów napędzających sprzedaż PS3. Tymczasem większość recenzentów ostro się po niej przejechała wystawiając oceny końcowe po 4/10 przez co nowa produkcja Factor 5 przeszła bez większego echa. Wielu uważa ją nawet za największe rozczarowanie roku 2007. Ja mam jednak odmienne zdanie i jeśli miałbym umieścić Lair w jakimś plebiscycie to byłby to raczej ten, traktujący o najbardziej niedocenionej grze obecnej generacji, ponieważ dzieło Factor 5 nosi znamiona gry wielkiej a nie stało się nią z powodu paru niedoróbek. Jednak nawet pomimo tych niedoskonałości, Lair nadal zasługuje na bardzo przyzwoitą ocenę i jest produkcją, którą każdy posiadacz PS3 prędzej czy później sprawdzić powinien.

Kilka słów wstępu
Factor 5 jest w świecie strzelanek tym, czym niegdyś było ID Software w świecie FPS’ów, mówiąc krótko – mistrzowie gatunku. Firma znana jest głównie z dwóch wyśmienitych serii, Turrican (którego to poznałem jeszcze na Amidze) i Star Wars: Rogue Squadron (dla konsol Nintendo). Ostatnimi czasy Factor 5 tworzył tylko i wyłącznie dla Big N, jednak wraz z nadejściem nowej generacji konsol, zmienił pracodawcę na Sony a Lair jest ich pierwszym dzieckiem dla nowej maszynki japońskiego giganta. W grze wcielamy się w Rohana, asyliańskiego jeźdźce smoków, który wraz ze swymi kompanami musi odeprzeć atak Mokajów. Asylianie i Mokajowie to ludy zamieszkujące ten sam kontynent. Zmiany w klimacie spowodowały, że gdy Ci pierwsi opływają w dostatki, drudzy przymierają głodem. Dlatego Mokajowie postanowili podbić żyzne ziemie swoich sąsiadów a my mamy im w tym przeszkodzić.

Gameplay
Całą grę spędzamy na grzbiecie naszego smoka. Latamy i walczymy z wrogimi jednostkami. O ile w przypadku jednostek naziemnych walka przeważnie ogranicza się do namierzenia danego celu i oddania strzału (wtedy to ogień wydobywający się z paszczy naszego podwładnego załatwia sprawę) o tyle walka z innymi smokami obfituje w znacznie więcej atrakcji. Możemy walczyć na odległość (wspomniane namierzenie i seria z pyska) lub zbliżyć się do delikwenta i rozpocząć potyczkę 1 na 1. Ta druga opcja jest znacznie lepiej punktowana i efektowniejsza. Są trzy opcję walki 1 na 1. Pierwsza walczymy wręcz, blokujemy, zadajemy ciosy, wykonujemy combosy, druga lecimy obok smoka przeciwnika i staramy się go zepchnąć i trzecia, sprawiająca najwięcej frajdy, zeskakujemy z naszego smoka, wskakujemy na przeciwnika, zabijamy jeźdźca, następnie jego smoka i ponownie zeskakujemy wracając do naszego podwładnego. Całość jest cholernie efektowna i jak wspomniałem sprawia masę radochy.
W grze mamy dostępnych 14 mocno zróżnicowanych misji, zarówno pod względem obszaru na jakim się rozgrywają (pustynie, góry, morza, tereny zalesione, miasta itp.) oraz wykonywanych przez nas zadań (obrona, atak, konwojowanie, skradanie itp.) Za wykonanie danej misji dostajemy (bądź nie) medal (brąz, srebro, złoto, platyna) i odblokowujemy bonusy (nowe combosy, smoki, grafiki, video).

Oprawa

Lair pod względem oprawy stoi na bardzo wysokim poziomie. Zwłaszcza wygląd samych smoków a szczególnie ich animacja powalają na kolana. Bestie prezentują się niesamowicie i poruszają niezwykle majestatycznie. Reszcie również nie można absolutnie nic zarzucić. Postaci jak i samo otoczenie wykonane są z niezwykłą dbałością o szczegóły, do tego dochodzi bardzo dobra gra świateł i fakt że gra hula w pełnym 1080p (czego mi jako posiadaczowi HD Ready sprawdzić dane niestety nie było). Jeśli o dźwięk idzie to nie wyróżnia się on niczym szczególnym in plus na tle innych produkcji, natomiast sama muzyka, która towarzyszy nam przez całą grę, to prawdziwe dzieło sztuki. Jest niesamowita i świetnie buduje niepowtarzalny klimat tej produkcji. Niektóre kawałki mnie po prostu zniewoliły, jeden do tego stopnia, że misję w której się pojawiał grałem kilka razy (pomimo iż miałem ją już zaliczoną) tylko po to aby go posłuchać (7 misja kiedy skradamy się nocą do miasta Mokajów). Jeśli spotkam kiedyś twórców muzyki do Lair to mają u mnie dużego browara;)

Co nie zagrało
Lair to bardzo dobra grafika, świetna animacja i fizyka, genialna muzyka, niepowtarzalny klimat i ciekawa jak na strzelankę fabuła a pomimo to wielu recenzentów wystawiło jej bardzo niskie noty. Dlaczego? Najczęstszym  argumentem pojawiającym się w uzasadnieniu takiego stanu rzeczy było sterowanie. Wielu twierdzi, że jest beznadziejne i nie sposób się do niego przyzwyczaić. Trudno mi zrozumieć co ich tak w tek kwestii drażni. Bestią sterujemy w powietrzu czujnikami ruchu. Analogi odpowiadają za kamerę a pozostałe klawisze za machanie skrzydłami, hamowanie, namierzanie celów i ich likwidację. Już po pierwszej misji sterowanie stało się dla mnie intuicyjne i naprawdę trudno mi zrozumieć dlaczego tyle osób się na nie krzywi. Natomiast jeśli o resztę zarzutów stawianych tej grze idzie, to niestety muszę się z nimi zgodzić. Pierwszy to kłopot przy namierzaniu celów. Często zdarza się że po wciśnięciu odpowiedniego przycisku namierzamy nie to co byśmy chcieli. W niektórych przypadkach potrafi to doprowadzić człowieka do szału, np. w jednej z misji musimy zakraść się nocą, niepostrzeżenie do miasta wroga. Lecimy w ciemnościach wąwozem omijając gęsto usiane światła. Jeśli wlecimy w snop światła zostajemy natychmiast zauważeni co powoduje, że nasz żywot raczej szybko się kończy. Aby ułatwić sobie zadanie strzelamy w kable zasilające, co powoduje wyłączenie wspomnianego oświetlenia. Tutaj pojawia się problem. Często pomimo iż lecimy na wprost kabla, namierzamy zamiast niego lampę lub jedno z działek od których aż roi się na ziemi. Jeśli strzelimy w lampę lub działko zostajemy szybko zauważeni, co kończy się naogół naszą śmiercią.
Drugi sprawa to fakt, iż podczas wykonywania misji, bardzo istotnie jest realizowanie poleceń, niestety nie zawsze tych, które w danym momencie są nam przekazywane. Przykładowo: atakowany jest nasz konwój. Dostajemy polecenie rozwalenia fortu. W trakcie gdy to robimy dostajemy komunikat o atakujących smokach. W tym momencie strzałka celu zaczyna pokazywać nam eskadrę wrogów, pomimo iż nie wykonaliśmy jeszcze poprzedniego zadania. Jeżeli nie zniszczymy fortu do końca – nasz konwój zostanie unicestwiony. Jeżeli za chwilę nie podążymy za smokami zostanie rozbity nasz oddział jednostek pieszych. Chyba nie muszę pisać, że raczej nie ułatwia nam to zadania a momentami może nawet prowadzić do frustracji. Z wyjątkiem kilku pierwszych, które są bardzo łatwe, każdą następną misję trzeba grać po kilka razy. Nie sposób skończyć jej za pierwszym. Trzeba dokładnie ją poznać i rozplanować co w danym momencie robić i gdzie. Fakt ten mocno obniża przyjemność płynącą z obcowania z tym tytułem.

Niedopracowany hit

Lair nosi znamiona gry wielkiej i niepowtarzalnej, każdy kto zagra w ten tytuł z pewnością to zauważy. Niestety parę błędów uniemożliwiło dziełu Factor 5 stać się pozycją kultową. Szkoda, że twórcy nie podłubali przy kodzie parę miesięcy dłużej, bo gdyby Lair dopracować, mógłby okazać się ogromnym hitem i sprzedać wiele PS3. Jednak tak się nie stało a w efekcie czego zamiast killera dostaliśmy grę z olbrzymim potencjałem, która niestety z powodu niedoróbek mieści się tylko w wyższych stanach średnich. Mimo wszystko każdy posiadacz nowej maszynki Sony powinien ten tytuł sprawdzić. Choćby ze względu na jego niepowtarzalność, klimat i genialną muzykę. Ta gra to typowa “konsolówa”, czegoś podobnego próżno szukać u konkurencji. To właśnie dla takich gier kupuje się PS3, zamiast PC-towego X0. Pomimo, iż podczas grania nie raz miałem ochotę rzucić padem o podłogę, to po ukończeniu gry, mogę ją polecić z czystym sumieniem prawie każdemu, zaznaczając jednak, że aby Lair docenić potrzeba cierpliwości i trochę samozaparcia. Osoby, które cierpliwością i spokojem nie grzeszą nie zdążą polubić tej naprawdę dobrej gry, ponieważ wcześniej doprowadzi ich ona do szału;)

  • grafika 8/10
  • dźwięk 9.5/10
  • grywalność 7/10
  • ocena ogólna 7.5/10

Obecnie Lair można wyjąć na Allegro już od 30zł i uwierzcie mi, że naprawdę warto… powiem więcej, za taką kasę to nawet trzeba.

2 Grudzień 2009 - Posted by | Recenzja | , , ,

1 komentarz »

  1. [...] Lair – najbardziej niedoceniona gra obecnej generacji? – recenzja jednego z pierwszych [...]

    Pingback - autor: Najczęściej odwiedzane wpisy – grudzień 09 « konsoloMOD | 30 Grudzień 2009 | Odpowiedz


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.